Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 listopada 2012
Kawałek bawełny.
Dostałam w prezencie bardzo ładny kawałek bawełny, powstały z niego 3 poszewki na jaśki, dwie serwetki i firaneczkę.
Powstały trzy poszeweczki, dwie serwetki, a z tego co zostało uszyłam jeszcze firaneczki.
Pozdrawiam
środa, 18 lipca 2012
Sówka z Różanego Wzgórza
Musze, po prostu muszę się pochwalić, dostałam dzisiaj niespodziankę od Miki z bloga Różane Wzgórze, niedawno zakończyło się candy w którym można było zdobyć śliczne sóweczki, niestety w losowaniu nagród szczęścia nie miała, ale... ale Mikasia rozdała również niespodziankę, która trafiła do mojej skromnej osoby :-)
Niespodzianka, babulki toż to prawdziwa niespodzianka, spodziewałam się co najwyżej małej broszki w kształcie sówki, a tu, tadam dostałam puchacza.
Kochana Miki bardzo Ci dziękuję za podusie, została już przejęta przez syna i będzie służyć jako sówka przytulanko - pocieszajka.
pozdrawiam
Niespodzianka, babulki toż to prawdziwa niespodzianka, spodziewałam się co najwyżej małej broszki w kształcie sówki, a tu, tadam dostałam puchacza.
Kochana Miki bardzo Ci dziękuję za podusie, została już przejęta przez syna i będzie służyć jako sówka przytulanko - pocieszajka.
pozdrawiam
sobota, 25 lutego 2012
A,aa jaski dwa.
Jeden beżowy, drugi biały, oba mi się spodobały.
Nie jestem mistrzem krawiecki, nigdy nawet nie byłam, na żadnym kursie kroju i szycia, ale zamek do spodni umiem wszyć, wiec w napływie natchnienia, pokusiłam się i zaczęłam szyć poszewki na jaśki. Jak to zwykle ja w gorącej wodzie kąpana, jest pomysł, więc trzeba działać, zanim chęci się ulotna jak zapach hiacynta poźną wiosną. Wydawało mi się, że to coś banalnego, jednak wymagałoby to naprawdę sporo pracy, zwłaszcza jeżeli, wychodzi się z założenia, ze szpilki są niepotrzebne, a przyszycie 20 cm falbanki w pierwszej poduszce wymagało zręczności i użycia wszystkich 10 palców, tu przetrzymam, tu podciągnę, proste, proste to było z założenia, ale co ja się nakombinowałam. Po dokonaniu wiekopomnego odkrycia do czego krawcowej potrzebne szpilki, zaczęłam szyć i oto efekty mojej pracy.
piątek, 24 lutego 2012
Nowa przyszłość małych koszul.
Jak tylko najdzie mnie efekt gniazdowania, co z góry dementuje, nie dotyczy tylko kobiet ciężarnych, ale również i mnie, dostaje wtedy natchnienia do układania, przedkładanie i sortowania wszystkiego co wpadnie mi w ręce i tym razem przyszła kolej na dziecięce ubranka, wszystko co za małe, układam w szafie i co jakiś czas rozdaje znajomym, którzy maja mniejsze dzieci od moich, ubrania nie są zniszczone więc szkoda je wyrzucać, a zostawić ze starszego dziecka dla młodszego bez sensu, bo starszy chłopiec, a młodsza o 5 lat córcia, więc jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się oddanie dla potrzebujących.
A nawiązując do wątku, kilka dni temu porozwoziłam kolejne pudla z ubraniami, a już mój pierworodny przychodzi z za mała koszulą, którą powiem szczerze zostawiłam w półce mając nadzieje, że może syn założy ją jeszcze kilka razy, o nadziejo matko głupich, dziecko które jeszcze nie tak dawno potrzebowało mojej codziennej pomocy, teraz sam decyduje co założy, a ta koszula już całkiem "wypadła mu z gustu".
Siedzę i co, miejsce w szafie przeznaczone na coś innego, jechać z jedną szmatką bez sensu, a może coś z niej zrobić, ale co - może spódniczka dla młodszej, już późno nie chce mi się siedzieć i dłubać, a jak odłożę na jutro to zostanie i na 3 miesiące, więc coś na szybko - poszewka na jasiek, pomysł prosty, a wykonanie jeszcze prostsze.Weź koszule, zaznacz wymiary jaśka, przeszyj z 4 stron na maszynie i wuala, śliczny jasiek jak się patrzy. Zeszyty z 4 stron, ale jak włożyć wkład do jaśka , to proste wystarczy odpiąć zamek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

