Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 marca 2013
Kwadratowy zawrót głowy.
Oglądam Wasze blogi i już bardzo wiosennie u niektórych, tak zieloniutko, żółciutko i jajecznie. Też Wam pokaże zdjęcia z zielonym, ale nie będzie to ozdoba świąteczna tylko torcik dla mojej najstarszej latorośli.
Tak jak ja to mam w zwyczaju nieraz bez zastanowienia odpowiadam na pytania i tym razem syn zapytał;
- " Mamuś zrobisz mi tort taki jak Minecraft"*
- Pewnie że ci zrobię,
a ta "zaraza mała" jak ja mówię do niego, że ma coś zrobić to zazwyczaj zapomina, a tu patrz, przed urodzinami przypomniało mu się co mu obiecałam rok wcześniej czyli w poprzednie urodziny.
Chcąc nie chcąc matka się wzięła do roboty, muszę przyznać, że nie lubię piec, ale tym razem upieczenie i przełożenie ciast to był "pikuś", zabawa zaczęła się jak trzeba było zrobić masę cukrową.
Babulki kochane ! 4 godziny robiłam samą dekoracje. Praca może i nie ciężka, lecz dłubanina straszna, ale za to mina Kacpra gdy zobaczył tort - bezcenna.
* Dla nie zorientowanych Minecraft to taka gra składająca się z samych kwadratów.
Pozdrawiam
niedziela, 5 sierpnia 2012
No i masz babo placek
No i masz babo placek, to miał być leniwy sobotni spacerek po Kopcu1 w poszukiwaniu macierzanki na wianuszek. Macierzanki nie nazbierałam, bo mi się użaliło, że takie piękne ostrężyny2, więc postanowiłam trochę nazbierać, nazbierałam całe wiadro, większość poszła na naleweczkę.
Z tego co zostało nie miałam co zrobić, w sumie jakiś placek mógł by być, ale mi się nie chce, na ratunek przyszła moja mamunia z przepisem na ciasto jakby specjalnie wymyślonym dla takich pieczeniowych leni.
Wszystko do jednej miski, czekasz 3 godziny (ciasto drożdżowe), mieszasz, wylewasz na blachę, dodajesz owoce i do piekarnika. Bez wyrabiania i z tego co mamunia mówi, zawsze wyrośnie. Wyobraźcie sobie, że o dziwo nawet mi się udał. Ciasto sobie rosło, a ja w tym czasie zrobiłam naleweczkę i posprzątałam hacjendę.
Drożdżowiec
10 dkg drożdży,
1 szkl. cukru,
1 cukier waniliowy,
4 jajka,
3/4 szkl. ciepłego mleka,
1 szkl. oleju,
4 szkl. mąki,
1/2 łyżeczki soli.
Uwaga : nie wolno zmieniać kolejności
Drożdże rozkruszyć do miski zasypać cukrem, dodać cukier waniliowy, jajka roztrzepać - wlać do miski, następnie wlać mleko, olej na końcu wsypać mąkę i sól. Nic nie mieszać, przykryć ściereczką i odstawić na 3 godziny, po tym czasie dokładnie wymieszać, wlać na blachę dodać owoce i kruszonkę. Piec w temperaturze 180oC ok. 40 min.
Naleweczka będzie na święta, a ciasto, hm no cóż ciasto niestety świąt nie doczeka.
1. ostrężyny - jeżyny
2 Kopiec - coś większego od pagórka, a mniejszego od góry.
pozdrawiam
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Makaron i zmięte jajo
Zachciało mi się czegoś ;-)))), ale nie w postaci słodkiego deseru tylko w postaci swojskiego makaronu.
Mąka, jajeczka - od teściowej, oczywiście od kury grzebiącej, trochu wody, sól i zrobiłam makaron.
Nie miałam co prawda specjalnego sprzętu kuchennego typu maszynka do makaronu, ale tutaj z pomocą przyszła kuzyneczka, która to przypadkiem takie urządzenie posiada.
Niedzielny rosołek z lubczykiem i swojski makaron - mniam.
A teraz ciekawostka - zmięte jajeczko.
Słowa Kacpra po wyjęciu jajka z pudełka
- Mamo ! jajko się nie rozbiło, ale się trochę pomięło.
pozdrawiam
Mąka, jajeczka - od teściowej, oczywiście od kury grzebiącej, trochu wody, sól i zrobiłam makaron.
Nie miałam co prawda specjalnego sprzętu kuchennego typu maszynka do makaronu, ale tutaj z pomocą przyszła kuzyneczka, która to przypadkiem takie urządzenie posiada.
Niedzielny rosołek z lubczykiem i swojski makaron - mniam.
Słowa Kacpra po wyjęciu jajka z pudełka
- Mamo ! jajko się nie rozbiło, ale się trochę pomięło.
pozdrawiam
niedziela, 8 stycznia 2012
Takie sobie coś.
Chciałabym się z Wami podzielić przepisem na coś do barszczyku, krokiecik to nie jest, trudno też to nazwać pasztecikiem, ja to nazywam po prostu „coś do barszczyku”. Można to szybciutko zrobić, mało przy tym pracy, po prostu same zalety, polecam.
Coś do barszczyku
Ciasto
1/2 kg maki
30 dag margaryny
1/2 szklanki śmietany
3 jajka
1 łyżeczka soli
Ciasto zagnieść, podzielić na 2 części i do lodówki. Kiedy ciasto mamy w lodówce, przygotowujemy farsz.
Farsz
60 dag mięsa mielonego
30 dag pieczarek. można dodać grzybów leśnych
2 cebule
2 cebule
1/2 główki kapusty białej
3 jajka
25 dag sera żółtego
pieprz, sól
Kapustę poszatkować, posolić lekko i sparzyć - wystudzić.
Cebule udusić z pokrojonymi pieczarkami.
Kapustę + mięso+ cebule z pieczarkami + jajka, wyrobić ręką na koniec dodać żółty ser i przyprawy.
Blachę wyłożyć papierem, 1/2 ciasta rozwałkować, dać na blachę, farsz wyłożyć na ciasto, ubić,. Rozwałkować resztę ciasta i przykryć farsz.
Całość posmarować roztrzepanym jajkiem, piec w temperaturze do 170°C przez około 1godz i 10 minut
Subskrybuj:
Posty (Atom)



